Agnieszka - to ja - przede wszystkim żona wspaniałego męża i mama cudownej TRÓJKI dzieciaków :)

Zapraszam do mojego Kosza Kwiatów, który stał się Koszem Różności stworzonych własnymi rękami :))

niedziela, 17 lipca 2016

Anioły do zadań specjalnych :)... i inne prace


Witajcie!

U mnie jak ostatnio zdjęcia prac idą hurtem...
Dziś więc kolejna porcja nowości.

Zaczynam od tytułowych aniołów.
Zostałam poproszona o zrobienie 6 dużych aniołów.
Mają ok 47 cm wysokości.
Kochane koleżanki z Koła Technik Trochę Zapomnianych nakręciły całe stosy białych patyków.
Anioły prezentowały się tak:



Tutaj już spakowane:


Potem dołączył do nich jeszcze siódmy anioł

Praca nad aniołami to była ogromna przyjemność.
Bardzo lubię anioły i zawsze z radością przyjmuję zamówienia na ich wykonanie :)

Po drodze były jeszcze jedne róże:


I drewniana szkatułka, która koniecznie musiała być z konwaliami :)



Chociaż to dopiero lipiec to przytrafiło się i zamówienia na quillingowe kartki świąteczne dla pewnego niewidomego Pana



A tak jak wspomniałam na FB, że szec bez butów chodzi,
po trzech przeróbkach i kilku miesiącach znalazłam czas
na dokończenie mojego chustecznika i pudełeczka na drobiazgi:



A i jeszcze pochwalę się leśnym mchem - ciastem oczywiście
- które "chodziło" za mną już od dawna :)


A to już nie moje dzieło,
ale w końcu mam to co od dawna chciałam mieć w swojej kuchni - 
warkocz czosnku :)


Dziś to tyle...
Na stole czeka kolejny storczyk do skończenia,
a w planie jeszcze jeden anioł...
Kolejne zdjęcia wkrótce :)

Pozdrawiam
Agnieszka 


poniedziałek, 27 czerwca 2016

Kwiaty, kwiaty....


Witajcie :)

U mnie nadal kwiaty...

 Kwiaty na koniec roku:



Ale także kolejny bukiet ślubny, tym razem odtwarzany za zdjęcia



Na koniec jeszcze pudełka dla pań na koniec roku



Teraz kolej na papierową wiklinę :)
Już nie mogę się doczekać by znów wyplatać :))

Dobrej nocy :)

piątek, 17 czerwca 2016

Kosze róż...


Witajcie!

Koniec roku szkolnego zbliża się wielkimi krokami :)

Dziś kilka prac, które powstały właśnie na tę okazję...

Kosze róż

- powiem Wam w sekrecie, że uwielbiam je robić :)












Jeszcze trochę pracy przede mną, więc dziś to tyle

Pozdrawiam
Agnieszka

sobota, 11 czerwca 2016

Wzruszenie po latach...



Witajcie!

 Jak wiecie wśród moich prac są też bukiety ślubne.
Najczęściej są to bukiety ślubne odtwarzane ze zdjęć,
tych prawdziwych bukietów z żywych kwiatów już nie ma,
a te krepinowe zostają...

I niekiedy wywołują łzy wzruszenia...

Tak było i dziś...

Kilka dni temu moi rodzice obchodzili rocznicę ślubu.

Dosłownie w jednej chwili wpadłam na pomysł, że skoro tyle bukietów już zrobiłam, 
a jeszcze nie zrobiłam bukietu mojej mamy...

A on był taki prościutki....

Więc dziś... moi rodzice dostali w prezencie bukiet ślubny...

Radość....

I wzruszenie mojej mamy, kiedy zobaczyła swój bukiet po 42 latach....



Pozdrawiam
Agnieszka


sobota, 28 maja 2016

Aniołki i kwiatki :)


Ojej, ale tu wieje nudą... :)

Witajcie !

... już się poprawiam i bez zbędnych wyjaśnień szybciutko
pokazuję hurtem moje ostatnie prace...

Najpierw quillingowe aniołki, które powędrują do Australii:



Potem powstały dwa wianki na słomkowych kołach, które dostałam od koleżanki
"bo może Ci się przydadzą" :)) 





I jeszcze malwy dla druhem Malwiny tej z poprzedniego posta :)


 I dwie karteczki na dzisiejsze śluby



Jeszcze chustecznik "koniecznie z konwaliami" :)


I wreszcie wianek na wieczór panieński w stylu boho



Kolejne prace w przygotowaniu
więc do zobaczenia :))

wtorek, 10 maja 2016

Malwy dla Malwiny


Witajcie!

Pamiętacie moją malwę z poprzedniego posta?
Tamta malwa, była robiona, że tak powiem, "na próbę" :)
Prosiła o taką malwę pewna bardzo sympatyczna i miła dziewczyna o imieniu Malwina.

Malwina wychodzi za mąż
i bardzo chciała mieć w bukiecie ślubnym właśnie takie kwiaty.
Ale jak wiadomo jeszcze nie pora na nie -  przynajmniej pod moimi oknami jeszcze ich nie widać :)

Tamta malwa bardzo jej się spodobała.
Wybrała tylko inny kolor
a ja od siebie dodałam tyle, że zamiast zielonej bibuły użyłam do zrobienia pąków, łodyżek i liści zielonej taśmy papierowej, która będzie trwalsza od bibułki.
Krepiny niestety nie ma w tym odcieniu.

Łodyżki zamiast z drucików, które w tym przypadku byłyby za delikatne,
zrobiłam z naturalnych gałązek.

Tyle opisu - pora na zdjęcia :))









I jak?

A kolejna praca nad którą pracuję to już zupełnie inna technika :))
Zapraszam wkrótce :)