Witajcie :)
Hmm...
no właśnie....
zacznę od początku... :))
Od pewnego czasu prowadzę w szkole podstawowej
warsztaty z papierowej wikliny dla dzieciaków z klas pierwszych i drugich.
Więcej jest oczywiście dziewczynek,
ale przyszedł też jeden bardzo sympatyczny Bartek,
który już na pierwszych zajęciach
powiedział, że on chciałby zrobić z papierowej wikliny czołg...:)
No cóż - dla mnie wyzwanie :))
Ja sama czołgu nie robiłam,
więc jak wytłumaczyć pierwszoklasiście jak się go robi :)
Na zajęcia w zeszłym tygodniu przyszło z Bartkiem jeszcze dwóch kolegów
i we trzech zrobili kółka z gąsienicami...
No ale kolejne zajęcia już jutro....
Dziewczynki będą robić wazoniki, a chłopcy....
Usiadłam, trochę pomyślałam...
No bo za trudne to nie może być...
I zrobiłam....
(tu pewnie znawcy tematu czołgów mnie wyśmieją :))
ale mam nadzieję, ze na poziomie pierwszoklasisty to wystarczy...
No cóż do tej pory wymyślałam tylko lalki, kwiatki, królewny
ale mój synek Krzyś,
który ma teraz dwa i pół roku
też pewnie będzie miał takie pomysły
Muszę więc być przygotowana.... :))))
Dobrej nocy :))