Wiem, wiem sama jestem sobie winna!
Nie pojawiać się przez ponad miesiąc to skandal!
Bardzo przepraszam tych, którzy tu zaglądali
i nic nowego nie było...
A Ci, którzy przestali zaglądać, może jeszcze kiedyś wrócą...
Witajcie!
Oj długo, długo mnie nie było!
Coś tam troszkę porobiłam
choć może nie było tego wiele.
Ale dziś przede wszystkim chciałam pochwalić się
firanką, moją wymarzoną
do kuchennego okna :))
Została zrobiona przez moją siostrę
i dziś właśnie ją dostałam.
Od razu powędrowała na okno.
Ta dam... :)
Bardzo, bardzo dziękuję Madziu!! :))
Teraz trochę z innej beczki, choć może nie całkiem.
Jakiś czas temu wytapetowałam sobie dwie ściany w przedpokoju
tapetą o wzorze kamieni.
Powiem wam, że bardzo mi się spodobały te ściany.
Trochę drogo kosztowałoby wtedy wytapetowanie całego przedpokoju,
bo tapeta jest z tych droższych.
Niedługo potem okazało się, że ten wzór jest na promocji
i to sporo taniej.
Hip hip hura!
Dokupiliśmy z mężem brakujące rolki
i ostatnią sobotę spędziłyśmy z siostrą na klejeniu ścian :)
Teraz ściany mam już takie jakie chciałam mieć! :)
Jest tylko mały problem.
Przez jedną ścianę biegnie rura od ciepłej wody i....
No właśnie....
Szukam inspiracji co z tą rurą zrobić?
Może są jakieś osłonki dekoracyjne?
Ktoś wie?
Ktoś ma jakiś pomysł?
Pozdrawiam cieplutko
i postaram się znów częściej tu zaglądać :))

