Agnieszka - to ja - przede wszystkim żona wspaniałego męża i mama cudownej TRÓJKI dzieciaków :)

Zapraszam do mojego Kosza Kwiatów, który stał się Koszem Różności stworzonych własnymi rękami :))

czwartek, 13 października 2016

Najnowsze prace hurtowo :)


Witajcie!

Tak jak obiecałam w tym poście hurtowo wklejam zdjęcia moich ostatnich prac :)

Na zamówienie krepinowe róże:


Aniołek ze skóry na trzecią "skórzaną" rocznicę ślubu:


Na zamówienie krepinowe róże:



Szklane lampioniki na prezent:


"Zamotka" w jesiennych kolorach zrobiona na młynku do dziergania.
Tym razem dla mnie na chłodne dni :)


Filcowa torebka na zamówienie z regulowanym paskiem:


70 róż na 70-te urodziny dla pewnego pana:


To nie moje dzieło, ale stąd wziął się pomysł na prezenty na Dzień Nauczyciela.
Koszyczek wykonany przez podopiecznych i terapeutów z Ośrodka CHSON "Ognisko"


Filiżanka z papierowej wikliny z krepinowymi różami dla pewnej sympatycznej Pani :)



Róże krepinowe na zamówienie:


Kartki ślubne na zamówienie :)



Krepinowe goździki dla pewnej miłej pani  :)


Jak tak hurtem się wrzuca prace to okazuje się, że trochę się tego uzbierało :))

Teraz zaczęłam już kartki świąteczne.
Myślę, że wkrótce będę mogła je pokazać :)

Pozdrawiam
Agnieszka :)

Na Dzień Nauczyciela...



Witajcie!

Pojawiam się i znikam...
Długo mnie nie było...
Po aniołach na ŚDM dopadło mnie paskudne choróbsko i miałam przerwę w pracach.
A potem posypało się jak z rękawa i brakło czasu na bloga.
Ci, którzy zaglądają do mnie na Facebooka wiedzą, że nie próżnuję :)

Dziś pokażę prace, które powstały na Dzień Nauczyciela.
Dla pań do szkoły zrobiłam dekorowane serwetkami kobiałki wypełnione wrzosem i owocami:
granaty, figi, awokado, kaki, orzechy kokosowe, pigwy, winogrona i innymi




A dla pań do przedszkola bukieciki krepinowych goździków...




Na przegląd moich pozostałych prac zapraszam do następnego posta.


Pozdrawiam
Agnieszka :)

niedziela, 17 lipca 2016

Anioły do zadań specjalnych :)... i inne prace


Witajcie!

U mnie jak ostatnio zdjęcia prac idą hurtem...
Dziś więc kolejna porcja nowości.

Zaczynam od tytułowych aniołów.
Zostałam poproszona o zrobienie 6 dużych aniołów.
Mają ok 47 cm wysokości.
Kochane koleżanki z Koła Technik Trochę Zapomnianych nakręciły całe stosy białych patyków.
Anioły prezentowały się tak:



Tutaj już spakowane:


Potem dołączył do nich jeszcze siódmy anioł

Praca nad aniołami to była ogromna przyjemność.
Bardzo lubię anioły i zawsze z radością przyjmuję zamówienia na ich wykonanie :)

Po drodze były jeszcze jedne róże:


I drewniana szkatułka, która koniecznie musiała być z konwaliami :)



Chociaż to dopiero lipiec to przytrafiło się i zamówienia na quillingowe kartki świąteczne dla pewnego niewidomego Pana



A tak jak wspomniałam na FB, że szec bez butów chodzi,
po trzech przeróbkach i kilku miesiącach znalazłam czas
na dokończenie mojego chustecznika i pudełeczka na drobiazgi:



A i jeszcze pochwalę się leśnym mchem - ciastem oczywiście
- które "chodziło" za mną już od dawna :)


A to już nie moje dzieło,
ale w końcu mam to co od dawna chciałam mieć w swojej kuchni - 
warkocz czosnku :)


Dziś to tyle...
Na stole czeka kolejny storczyk do skończenia,
a w planie jeszcze jeden anioł...
Kolejne zdjęcia wkrótce :)

Pozdrawiam
Agnieszka 


poniedziałek, 27 czerwca 2016

Kwiaty, kwiaty....


Witajcie :)

U mnie nadal kwiaty...

 Kwiaty na koniec roku:



Ale także kolejny bukiet ślubny, tym razem odtwarzany za zdjęcia



Na koniec jeszcze pudełka dla pań na koniec roku



Teraz kolej na papierową wiklinę :)
Już nie mogę się doczekać by znów wyplatać :))

Dobrej nocy :)

piątek, 17 czerwca 2016

Kosze róż...


Witajcie!

Koniec roku szkolnego zbliża się wielkimi krokami :)

Dziś kilka prac, które powstały właśnie na tę okazję...

Kosze róż

- powiem Wam w sekrecie, że uwielbiam je robić :)












Jeszcze trochę pracy przede mną, więc dziś to tyle

Pozdrawiam
Agnieszka

sobota, 11 czerwca 2016

Wzruszenie po latach...



Witajcie!

 Jak wiecie wśród moich prac są też bukiety ślubne.
Najczęściej są to bukiety ślubne odtwarzane ze zdjęć,
tych prawdziwych bukietów z żywych kwiatów już nie ma,
a te krepinowe zostają...

I niekiedy wywołują łzy wzruszenia...

Tak było i dziś...

Kilka dni temu moi rodzice obchodzili rocznicę ślubu.

Dosłownie w jednej chwili wpadłam na pomysł, że skoro tyle bukietów już zrobiłam, 
a jeszcze nie zrobiłam bukietu mojej mamy...

A on był taki prościutki....

Więc dziś... moi rodzice dostali w prezencie bukiet ślubny...

Radość....

I wzruszenie mojej mamy, kiedy zobaczyła swój bukiet po 42 latach....



Pozdrawiam
Agnieszka