Agnieszka - to ja - przede wszystkim żona wspaniałego męża i mama cudownej TRÓJKI dzieciaków :)

Zapraszam do mojego Kosza Kwiatów, który stał się Koszem Różności stworzonych własnymi rękami :))

poniedziałek, 18 listopada 2013

Aniołki


Witajcie :)

No i stało się... :)
W końcu wzięłam się za świąteczne ozdoby :)

Długo chodziły mi po głowie aniołki, ale trochę inne niż widziałam na blogach....
Takie... jak to powiedzieć? - Na płasko, nie w 3D :)))

I powstały, na razie 4 choć z przygodami...

Powstał pierwszy...


I drugi...


I kiedy kleiłam trzeciego... zepsuł mi się pistolet do kleju :(


A aniołki mają być gotowe na jutro....
I wiecie co zrobił mój mąż... ubrał się i poszedł kupić mi nowy pistolet...
Było już po 21, ale stwierdził, że sklep jest czynny do 22 więc zdąży :)
Kochanego mam męża :)


I aniołki zdążę zrobić :)

Dobrej nocki :)
Niech Wam się aniołki przyśnią :))

31 komentarzy:

  1. Cudne Aniołki :) Kochanego masz męża, prawdziwy skarb :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Swietne :-) Ten drugi jest moim faworytem ;)
    Pozdrawiam :-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne aniołki :) No i mąż na medal :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne aniołki. Na swojego nie narzekam, bo też pomaga w tego rodzaju sytuacjach, ale żeby po 21, to już raczej nie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzeci aniołek, chociaż nie wystrojony , to i tak śliczny!

    OdpowiedzUsuń
  6. A kto powiedział, że aniołki musza być 3D, jak Twoje są cudne, choć są w innym wymiarze :)
    Ja bym osobiście kombinowała z innym klejem i na pewno lepiej by mi to wyszło, niż kombinacja z Szanownym Panem Małżonkiem :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne aniołeczki no i mąż anioł:))))
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Taki mąż to skarb:) A aniołki są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie się bardzo podobaja,bo ja generalnie lubię wszystkie nowości;)Lubię popatrzeć na coś czego jeszcze nie widziałam,a tak własnie jest z tymi aniołeczkami;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzy piękne Aniołki i czwarty w drodze do sklepu :) Mój by nie poszedł ;(

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystko super, aniołki i mąż. Pozdrawiam Zosia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Super :) I małżonek anioł :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Aniołki śliczne- każdy. A mąż wspaniały.
    Ja jak mam mało do sklejenia to rozgrzewam klej zapalniczką-czasem wychodzą czarne smugi, ale rzadko.
    www.papieroweupominki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Fantastyczny aniołek :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Z takim mężem wszystko się uda,
    pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. no i mimo kłopotów powstały piękne aniołki brawo dla męża no i dla wykonawczyni i powiem że są po prostu śliczne

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ciekawa wersja aniołków. A takiego męża chyba wszyscy zazdroszczą ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. aniołki cudne i mąż bardzo dobry gotowy do pomocy w każdej chwili
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. To bardzo budujące jeżeli masz oparcie w swojej drugiej połówce. Wiem to po sobie bo i mój mi pomaga - mianowicie kręci rureczki i jeszcze się przekomarza, że jego są dłuższe i zgrabniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Swietny aniołek. Takiego małżonka to ze świecą szukać.

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczne aniołeczki i wspaniały małżonek :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Aga proste i jakie świetne,bardzo mi się podobają.,

    OdpowiedzUsuń
  23. Mąż wspaniały, trzeba hołubić.;) Aniołki interesujące.:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Przepiękne aniołki ! takie aniołki na płasko też mają swój urok bo mają masę zastosowań :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetny pomysł na aniołki ,a mój mąż to najpierw naprawia ..pewnie by taniej było :)

    OdpowiedzUsuń
  26. śliczne aniołeczki :)) oj dbaj o takiego męża :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i pozostawienie kilku miłych słów :)