Agnieszka - to ja - przede wszystkim żona wspaniałego męża i mama cudownej TRÓJKI dzieciaków :)

Zapraszam do mojego Kosza Kwiatów, który stał się Koszem Różności stworzonych własnymi rękami :))

czwartek, 7 listopada 2013

Lampion adwentowy


Dobry wieczór :)

Cieszę się, że spodobała Wam się moja ozdobna kapusta,
którą pokazałam w poprzednim poście :)

Dziś spędziłam sporo czasu na porządkowaniu moich "przydasi",
przy okazji pocięłam gazety i czekają teraz na skręcanie z nich wiklinowych patyków :)
Część z nich zostanie wykorzystanych przez dzieciaki w szkole na zajęciach, które prowadzę,
a reszta na świąteczne ozdoby do których się zabieram.

Na początek - ekologiczny konkurs w przedszkolu
pt. Lampion adwentowy.
Oczywiście zrobiony z odpadów ekologicznych.
U mnie tego nie brakuje akurat :)

Lampion prosty w wykonaniu - 
opakowanie po witaminkach, zakrętka z kawy i różne ozdoby.
Złote koraliki, gwiazdki powycinane już jakiś czas temu przez Zuzię
oraz wstążka jako uchwyt.


Święta co prawda za 46 dni
(specjalnie policzyłam :) )
a mój grudnik już tak kwitnie


To już naprawdę czas by zabrać się za świąteczne dekoracje :)

Dobrej nocki :)


10 komentarzy:

  1. Fajny lampion :) Agnieszko, potrafisz wyczarować coś z niczego.

    OdpowiedzUsuń
  2. zazdroszczę tego grudnika ja mam w domu ze 3 już parę lat i jeszcze ani jeden raz mi nie zakwitł :/ wszystko inne rośnie i kwitnie jak szalone ale grudnik nigdy :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietny i pomysłowy lampion. Grudnik też mi kwitnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomysłowy i prosty do wykonania! Masz rację, czas zabrać sie do pracy nad ozdobami, w sklepach już są bombki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje grudniki też już mają pączki.A lampion ekologiczny jest świetny:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo pomysłowy lampionik.:) Mój grudnik ma małe pączki.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój grudnik też kwitnie :) A lampion bardzo pomysłowy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny lampionik a grudnik u mnie też zakwitł:)))
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. piękny lampion :) a mój grudnik też się zabiera do kwitnięcia, pąki już są :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i pozostawienie kilku miłych słów :)